Lato w teatrze
Teatr Bagatela
edycja 2013

 

Idea projektu

Lato w teatrze w Bagateli

Prowadzący warsztaty

Patroni medialni i sponsorzy

Strona główna

 

Blog:

15 lipca

Wywiad z Laną Grigorian

Patrycja Mitera: Od kiedy jesteś w Polsce?

Lana Grigorian: Od dwóch lat.

Jak to się stało, że mówisz tak czystą polszczyzną?

Mam łatwość nauki. Gdy przyjechałam do Polski oglądałam tylko polską telewizję. W październiku 2011r poszłam do szkoły w Krakowie i zaczęłam się uczyć. Po za tym znam rosyjski, który jest podobny do polskiego

A czy w mieszkając w Gruzji uczestniczyłaś w jakiś warsztatach teatralnych, chodziłaś do teatrów?

Miałam 11 lat jak wyjechałam i moje życie kończyło się na szkole i domu, dopiero teraz to zmieniłam. Jak byłam mała to robiłam swoje przedstawienia, tańczyłam i śpiewałam dla rodziny i sąsiadów.

Chodzisz do teatrów w Krakowie?

Nie, ale jestem członkiem grupy teatralnej w Siemasze i byłam główną bohaterką pantomimicznego spektaklu o miłości, którym zresztą wygraliśmy festiwal teatralny. Wiele inspiracji aktorskich czerpię z filmów.

Co robicie na warsztatach w ramach projektu Lato w Teatrze?

Przecież wiesz, przygotowujemy się do spektaklu pt ”Efekt Motyla” (śmiech).

No wiem, ale o czym konkretnie chcecie opowiedziec, jaki temat poruszacie, gdyż tytuł jest teraz dośc enigmatyczny?

Krążymy wokół hasła „supermarket” . Nie wiem ile z tego będzie aktów, gdyż robimy wszystko na bieżąco, nawet prowadzący nie wiedzą jeszcze, o czym to będzie.

Zatem jak się czujesz w tej "niewiedzy"?

Ciekawe jest to, że każda scena przygotowywana jest właściwie w pełni przez nas a jednocześnie jest dla nas niespodzianką.

Dlaczego?

Hmm… nie jestem pewna, ale wydaję mi się, że powodem tego jest tajemniczość, którą owiany jest cały spektakl.

Czy doświadczenie z pantomimą pomaga Ci odnaleźć się w sztuce, którą tworzycie wspólnie z Dariuszem Starczewskim?

Fajne jest to, że mogę spróbować gry ze słowami, co jest dla mnie nowością, z drugiej jednak strony jest to trochę trudne, bo jestem przyzwyczajona do gry ciałem i emocjami.

A czy Ty i Twoi „współpracownicy” wychodzicie razem na kawę czy lody? Macie na to czas między próbami? Chcecie się bliżej poznac?

Jeszcze nie ze wszystkimi się znamy, ale wydaje mi się, że ten projekt zbliży nas bardziej. Zbliżyłam się z Tobą, Sebastianem, nie jest to jeszcze taka prawdziwa przyjaźń, ale nie jesteśmy dla siebie nieznajomymi.

No proszę Cię, w takim razie czym według Ciebie jest przyjaźń?

Jest to na pewno szczerość, przyjaciele przede wszystkim muszą sobie ufać, nawet jeśli nie są w tym samym kraju. Musza się wspierać

Uważasz, że w sztuce przyjaźń jest możliwa?

Jest, ale czasem to przeszkadza w pracy.

Jak was traktuje reżyser, czy on też zaprzyjaźnił się z wami, ma swoich ulubieńców?

Dzisiaj mówił nawet, że nie ma swoich ulubieńców i zgadzam się z tym, bo nawet nie zdążył nas dobrze poznać.

Co cię zaskoczyło podczas dotychczasowych prób?

Myślałam, że warsztaty będą prowadzić trenerzy, którzy prowadzili je w zeszłym roku, ale mimo to jestem zadowolona.

Czego oczekujesz od tego projektu?

Na pewno podszkolę swój warsztat aktorski i mam nadzieję, że fajnie spędzę czas.

 

 


Andrzej Chachlowski

"Radio mówić czy nie mówić"

Siedziba Radia Kraków sama o sobie świadczy: to budynek wyglądający jak muszla, dzięki której wszakże słyszymy morze (wiem, że to krew w uszach, ale co tam). Do pięknego holu, w którym czekaliśmy, przyszła po nas Pani od marketingu. Zaczęła oprowadzenie od pokazania nam pamiętnej fotki ze starego słuchowiska: przedstawiała ona paru Panów grających na kilku dziwnych instrumentach. (szkoda że nie wiem kto to był i jakie to było słuchowisko)

Po takim wstępie pokazano nam różne pomieszczenia: studio nagrań, audytorium i coś co wyglądało jak sala na chórek. Jako że jesteśmy świetni i po prostu boscy, „jakiś tam Pan” musiał poczekać, żeby zrobić z nami wywiad, przecież gwiazdy nie mogą tracić czasu. Po wywiadzie skończyła się nasza wycieczka po Muszli Krakowskiej. Coś co wyniosłem z radia to rada na przyszłość i ma myśl głębsza (wiem dziwnie to u mnie brzmi): „Może i potrafisz pięknie mówić, może i jesteś punktualny i rozmowny, ale naprawdę liczy się to żeby inni cię zrozumieli.

 

...

 

Poniedziałek, do premiery pozostało 5 dni. Na Sarego 7 napięcie rośnie. Przygotowania nabierają tempa. Nadszedł czas, by uporządkować przygotowany materiał. Dzień: kino - casting 1 - casting 2 - "ja chcę misia" - tandetne show... Taniec cen... Noc: opera - kleparz - jogurtowe gadanie. Jaka kolejność? Jakie przejścia do poszczególnych scen? Jaka obsada? Ostateczna wersja pojawi się pewnie dopiero na próbie generalnej.

Zbliżający się wielkimi krokami finał uświadomiło im także przybycie ekipy telewizyjnej. Trzeba bowiem ruszyć z promocją spektaklu. Dobry spot reklamowy, przykuwający uwagę plakat i intrygująca zapowiedź sztuki są kluczem do przyciągnięcia potencjalnego widza.

Grupa dziennikarska z kolei ruszyła na podbój kolejnej instytucji medialnej - Radia Kraków.

............

 

Zasłyszane:
"...tak fajnie jak rok temu… a może i lepiej"
"super, że nie musimy się sztywno trzymać podziału na grupy. Zawsze to przyjemnie skoczyć na parę minut do pracowni i się wyżyć artystycznie"
"Te warsztaty są bardzo dobrym pomysłem na spędzenie wolnego czasu. Przynajmniej robię coś twórczego."

Anna Zganiacz


^ do góry